Opis
Tak więc, Szanowny Czytelniku, trzymasz w ręku kolejny tom prześmiewczej , pełnej bolesnej kpiny twórczości Konstantego Ildefonsa, który zawsze ? na równi z liryką (zwłaszcza w latach przedwojennych) ? był pochłonięty wszystkim, co działo się wokół: nieśmiertelnością polskich kłótni, dominacją kleru, głupotą wysokich urzędników państwowych i rozrastającej się biurokracji, bezrobociem wśród młodych, niechęci do myślących inaczej i w inny sposób żyjących, do przekonania, że tylko Prawdziwi Polacy ...
