Cud nieśmiertelności. Co będzie po życiu ziemskim. kard. Gerhard Müller
Dostawa od 3,00 zł
Opis
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury - państwowego funduszu celowegoCo nastąpi po naszej śmierci?
Jak będzie wyglądał sąd ostateczny?
Kontrowersje wokół życia po śmierciŻycie chrześcijańskie od początku związane jest z nadzieją na osiągnięcie życia wiecznego. Jednak wciąż na nowo pojawiają się pytania dotyczące śmierci, sądu szczegółowego, czyśćca, piekła czy sądu ostatecznego. Czy Kościół potrzebuje nowego wyjaśnienia tych zagadnień? Gerhard Ludwig Müller, jako kardynał i prefekt Kongregacji Nauki Wiary, odgrywa kluczową rolę w adresowaniu tych teologicznych pytań.
Poruszająca analiza kardynała pokazuje współczesne wyzwania stojące przed Kościołem katolickim i jego wiernymi, obejmując problemy doktrynalne, etyczne oraz przyszłe zagrożenia dla wiary i istoty Kościoła. Autor w szczegółowy sposób wyjaśnia czytelnikom problematykę naszego zbawienia.
Jaki jest sens życia - na ziemi i po śmierciDogłębne teksty kardynała stanowić będą cenną wskazówkę dla katolików, którzy wciąż szukają odpowiedzi na pytania o sens życia na ziemi i po śmierci.
KARDYNAŁ GERHARD MÜLLER - niemiecki duchowny katolicki, biskup diecezjalny Ratyzbony w latach 2002–2012. Gerhard Ludwig Müller otrzymał święcenia kapłańskie 11 lutego 1978 roku, co było kluczowym momentem w jego duchowej karierze. Müller Gerhard pełnił ważne funkcje w Kościele, w tym jako prefektem Kongregacji Nauki Wiary. Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary oraz przewodniczący Papieskiej Komisji „Ecclesia Dei”. Jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary, Müller miał znaczący wpływ na teologię katolicką i interpretację dogmatów. Od 2014 roku kardynał diakon. Autor wielu książek, m.in. Jedność wiary.
Fragment książkiPoruszająca analiza kardynała pokazuje niebo, czyściec i piekłoTak jak niebo nie jest pośmiertnym eldorado, tak piekło nie polega na pośmiertnym doznawaniu najwymyślniejszych tortur, za pomocą których wzgardzony kochanek dokonuje okrutnej zemsty, tortur potęgowanych brakiem widoków na to, że kiedykolwiek opuści się to straszliwe miejsce. To nie my „idziemy” do piekła, ale piekło, będące trwałym sprzeciwem wobec odnowienia nas w miłości Boga, przychodzi do nas. „Piekło”, którego niewinne ofiary tyranów doświadczały w obozach pracy i zagłady, stanowi tylko plastyczne określenie nieopisanego zła doznawanego od innych ludzi. Piekło jako stan ostatecznego oddzielenia potępionych od Boga dotyczy grzeszników, którzy z premedytacją i w sposób radykalny do ostatniego tchnienia odrzucali miłość Boga i bliźniego. „Ogień piekielny” nie jest narzędziem dręczenia potępionych na duszy i ciele w celu instynktownego czy wręcz rozmyślnego zaspokajania żądzy zemsty lub wykorzystywania do tego demonicznych istot, bo taka – zupełnie absurdalna – wizja sprzeciwia się trójjedynej miłości przenikającej życie Boga.
Fragment
