Atypowy. o chłopcu w spektrum autyzmu
Oficyna Wydawnicza Impuls

Atypowy. o chłopcu w spektrum autyzmu

38,00 zł 34,20 zł
Przejdź do sklepu

Dostawa od 13,00 zł

Opis

Kosma to uczeń drugiej klasy szkoły podstawowej. Jego zainteresowania są dość nietypowe jak na przeciętnego ośmiolatka. Uwielbia cyfry, grę na gitarze i perkusji oraz miejskie autobusy. Nie lubi deszczu, za ciasnych kaloszy, hałasu, wędzonej makreli i niespodzianek.

Po wakacyjnej przerwie Kosma wraca do szkoły. Nowi uczniowie, którzy dołączyli do jego klasy, podczas sprzeczki nazywają go "asbur­gerem". Chłopiec próbuje rozwiązać zagadkę i dowiedzieć się, co to oznacza. Mama wyjaśnia mu, że jest w spektrum autyzmu. Jak Kosma poradzi sobie z tą wiedzą i czy będzie potrafił przekuć ją w coś pozytywnego?

To historia o akceptacji, tolerancji i szacunku do każdego człowieka. To wędrówka po meandrach życia Kosmy oraz okazja do porzucenia stereotypów i przesądów. Mimo poruszenia ważnego tematu, jakim są całościowe zaburzenia w spektrum autyzmu, książka ta zawiera potężną dawkę optymizmu.

Niech Państwo przekonają się sami… Zapraszamy do lektury.

Na wschodzie Polski, w malowniczym Lublinie, miesz­kał niezwykły chłopiec – Kosma. Choć wyglądał zwyczajnie, to miał w sobie coś wyjątkowego. Jego zainteresowania były dość nietypowe jak na przeciętnego ośmiolatka. Uwielbiał szachy, cyfry, grę na gitarze i perkusji oraz miejskie autobusy. Nie lubił deszczu, za ciasnych kaloszy, hałasu, wędzonej makreli i niespodzianek. Rodzice Kosmy – Ida i Jan – prowadzili miejscową cukiernię. Choć torty i ciasteczka często gościły w domu chłopca, mama nie pozwalała synowi jeść zbyt dużych ilości słodyczy. Nadmiar cukru u Kosmy oznaczał problemy nie tylko z brzuchem, lecz także z zachowaniem. Po nadmiernej dawce łakoci totalnie wariował, nie mógł usiedzieć w miejscu, ciągle biegał i pokrzykiwał.

Dom chłopca był niewielki, parterowy, z garażem i małym ogródkiem. Na trawniku przed domem codziennie wylegiwał się biało-czarny kot Filuś. Kuchnia stanowiła najważniejsze miejsce w domu. To tam rodzina codziennie spożywała wspólnie obiady. Dębowy stół stał na środku, a wokół niego ciężkie, drewniane krzesła. Na lodówce, oprócz magnesów przywożonych z podróży, przyczepiony był plan aktywności Kosmy. Przypominał on grafik, który uwzględniał plan lekcji chłopca, dodatkowe zajęcia oraz różne inne wydarzenia i spotkania, na przykład wizyty u lekarza. Każdą, nawet najmniejszą zmianę planu mama zaznaczała w grafiku, tak aby Kosma mógł oswoić się z tym, co go czeka.